Romania – the Carpathian Garden

Podczas ostatnich wakacji pojechałam pojeździć trochę po rumuńskich kątach, zajechać tam, gdzie „wszyscy” już byli, gdyż droga Transfăgărășan czy Transalpina to w końcu żaden wyczyn.
„Transalpina? Ta asfaltowa autostrada? Dziewczyno! Gdy asfaltu nie było to był czad, ale teraz to z palcem w nosie da się to przejechać.” Może i tak, ale dla mnie ta podróż była trudna.
Właściwie to powinnam wydać wspomnienia jak NIE podróżować i nie ma znaczenia czy motocyklem czy w inny sposób. Pół roku zbierałam się do spisania przebiegu wyjazdu, gdyż opowieść nie zanosi się na pasmo fantastycznych przygód. A jak nie ma ochów i achów to się pisze źle, a na forum szczególnie.

Czytaj dalej Romania – the Carpathian Garden

Sny w życie! Bałkany cz. 2

Część druga

Dokładnie po pierwszym tygodniu wakacji opuściłam Chorwację. Dubrownik pożegnał mnie ulewną i wietrzną pogodą. Uparłam się, by ruszyć dalej jeszcze przed południem, gdyż plan dnia był napięty, lecz już po chwili żałowałam swojej decyzji. Dojeżdżając do punktu widokowego, by ostatni raz zerknąć na miasto, silny wiatr doprowadził do uślizgu tylnego koła toczącej się Hondy. Na szczęście skończyło się tylko na strachu i opanowaniu sytuacji.

20160917_110005

Czytaj dalej Sny w życie! Bałkany cz. 2